Opłaty okołokredytowe są jak drobne pozycje na rachunku za remont. Każda osobno może wydawać się do udźwignięcia, ale razem potrafią zabrać kilka albo kilkanaście tysięcy złotych gotówki.
Przy hipotece wiele osób skupia się na racie, marży i RRSO, a dopiero przy finalizacji transakcji odkrywa, że poza wkładem własnym trzeba mieć jeszcze dodatkową gotówkę na szereg innych wydatków. Część z nich wynika z samej umowy kredytowej, część z zakupu nieruchomości, a część z formalności wpisu hipoteki.
To ważne rozróżnienie, bo nie wszystko, co płacisz przy zakupie mieszkania na kredyt, jest ustawowym "całkowitym kosztem kredytu". Dla Twojego portfela to jednak nadal realny wydatek.
Przy kredycie hipotecznym masz zwykle trzy koszyki kosztów:
W praktyce oznacza to, że poza wkładem własnym warto mieć dodatkową rezerwę na poziomie kilku procent ceny nieruchomości, a przy rynku wtórnym bez zwolnienia z PCC nawet więcej.
Największe ryzyko polega na tym, że masz zdolność i wkład własny, ale brakuje gotówki na domknięcie transakcji.
Dlatego planuj osobno:
To koszty związane z umową o kredyt hipoteczny, takie jak:
Zgodnie z ustawą o kredycie hipotecznym do tej kategorii nie zalicza się opłat notarialnych i sądowych ponoszonych przez konsumenta.
To kwota kredytu plus całkowity koszt kredytu. Innymi słowy: ile łącznie oddasz w związku z samym finansowaniem.
To wszystkie wydatki potrzebne, żeby w ogóle przeprowadzić zakup i uruchomić kredyt. Dla klienta są równie ważne jak rata, choć część z nich nie wchodzi do ustawowego kosztu kredytu.
Warto pamiętać, że obecne przepisy przewidują zwrot albo zaliczenie na poczet spłaty dodatkowego kosztu związanego z oczekiwaniem na wpis hipoteki po dokonaniu wpisu, na warunkach określonych w umowie.
Bank musi znać wartość zabezpieczenia, dlatego wycena jest bardzo częsta. Koszt zależy od rodzaju nieruchomości i banku. Dla mieszkania zwykle jest to kilkaset złotych, dla domu więcej.
Taksa notarialna, VAT od taksy oraz koszt wypisów potrafią być istotnym wydatkiem. Ich wysokość zależy od wartości nieruchomości i zakresu czynności. To nie jest drobny dodatek, tylko pozycja, którą trzeba wprost wpisać do budżetu.
Przy kredycie hipotecznym typowo dochodzi wpis hipoteki i często wpis prawa własności albo założenie księgi wieczystej. To nie są kwoty rujnujące, ale na finiszu transakcji mają znaczenie.
Tu najłatwiej o koszt liczony już w tysiącach albo dziesiątkach tysięcy złotych. Co ważne, nie każdy kupujący dziś płaci PCC przy zakupie mieszkania z rynku wtórnego. Funkcjonuje zwolnienie dla osób kupujących swoje pierwsze mieszkanie lub dom na zasadach określonych w przepisach. Jeśli nie kwalifikujesz się do zwolnienia, PCC nadal może być jedną z największych pozycji poza wkładem własnym.
Konto, karta, ubezpieczenie na życie albo pakiet usług mogą obniżać marżę, ale nadal kosztują. Klient często patrzy tylko na ratę, a nie liczy opłaty miesięcznej za konto przez kilka lat.
Załóżmy zakup mieszkania z kredytem hipotecznym i 20% wkładu własnego. Sama wysokość poszczególnych opłat zależy od banku, miasta i rodzaju transakcji, ale taki szkic dobrze pokazuje skalę.
| Pozycja | Szacunkowy zakres |
|---|---|
| Wycena nieruchomości | 500-1 200 zł |
| Notariusz z wypisami | kilka tysięcy zł |
| Opłaty sądowe | kilkaset zł |
| Prowizja banku | od 0 zł do kilku tysięcy zł |
| Ubezpieczenie nieruchomości na start | kilkaset zł |
| PCC na rynku wtórnym bez zwolnienia | nawet 12 000 zł |
W praktyce oznacza to, że poza wkładem własnym warto mieć jeszcze osobną poduszkę na koszty transakcyjne i kredytowe. Bez tego bardzo łatwo dojść do momentu, w którym "zdolność jest", ale brakuje gotówki na domknięcie transakcji.
To właśnie ten drugi koszyk najczęściej daje pole do negocjacji albo porównania ofert.
Powiązane tematy: koszty notarialne przy zakupie mieszkania na kredyt, podatek PCC przy zakupie nieruchomości i ubezpieczenie pomostowe - czym jest i ile kosztuje.
Nie w rozumieniu ustawowej definicji całkowitego kosztu kredytu hipotecznego. To jednak nadal realne koszty transakcji, które musisz sfinansować.
Nie. W części przypadków działa zwolnienie dla nabywcy pierwszego mieszkania lub domu. Trzeba sprawdzić, czy spełniasz ustawowe warunki.
Nie powinien zostać na stałe u Ciebie, jeśli umowa przewiduje jego zwrot albo zaliczenie po dokonaniu wpisu, zgodnie z obowiązującymi przepisami.
Nie. To Twój udział w finansowaniu zakupu, a nie koszt kredytu. Z punktu widzenia gotówki potrzebnej na start trzeba go jednak planować razem z resztą wydatków.

O autorze
Autor bloga, project manager i developer
Maciej Sala łączy doświadczenie w SEO, marketingu internetowym i zarządzaniu produktami z praktyką developerską w JavaScript, React, TypeScript i Next.js. Pracował przy projektach free-to-play z dziesiątkami tysięcy aktywnych użytkowników, odpowiadając za roadmapy, backlogi, analitykę i KPI. Interesuje się branżą finansową i tworzy treści, które upraszczają złożone tematy kredytowe.